Jak przygotować się do trekkingu w górach zimą?

Komentarze (2)

Spis Treści

    Miłośnicy chodzenia po górach, gdy temperatura spada srogo poniżej zera, a śnieg przykrywa oznaczenia na szlaku, zdają sobie sprawę, że muszą podejść do gór z szacunkiem i rozsądnie przygotować się do trasy. Każdy turysta z dużym doświadczeniem będzie miał swoje sposoby na przezwyciężenie trudnych warunków i upodoba sobie inne rozwiązania. Dlatego właśnie nie istnieje jeden zestaw ubioru i sprzętu, który sprawdzi się podczas chodzenia po górach zimą, są za to pewne uniwersalne zasady, które przedstawiamy w tym wilczym poradniku.

    Pierwsze kroki w zimowej turystyce górskiej zimą. Temperatura, wiatr i zmęczenie a bezpieczeństwo

    Zwłaszcza w wysokich partiach gór zima jest bardzo długa i obfituje w opady śniegu, które szczelnie pokrywają szczyty i zbocza, w niektórych miejscach powstaje wtedy ryzyko osunięcia się lawiny (w Tatrach największe zagrożenie lawinowe występuje głównie w lutym i w marcu). W okresie zimowym część letnich szlaków jest też zamknięta ze względu na zbyt duże niebezpieczeństwo, obowiązują szlaki dostępne na zimowych mapach, a inne wytyczane są od nowa przez turystów szukających właściwej trasy i przecinających białe zbocza. Warto pamiętać, że zimą dni są krótsze i możemy mieć do dyspozycji nawet poniżej 10 godzin światła – w wielu miejscach wychodzenie na szlak po zmroku jest wtedy zakazane. Na silny wiatr natkniemy się w górach cały rok, ale zimą potrafi być on szczególnie dotkliwy, przy prędkości na poziomie 15-25 km/h temperatura odczuwalna spada już o 10°C! Choćby dlatego, dobry i wiatroszczelny strój w góry na zimę jest niezbędny. Warto też zdawać sobie sprawę, że temperatura powietrza spada wraz z wysokością, przez co kilkaset metrów nad naszą bazą wypadową może panować zupełnie inna aura. To zjawisko określa się mianem pionowego gradientu temperatury – przyjmuje się, że temperatura spada o 0,6°C na każde 100 metrów wysokości.

    W efekcie, musimy przygotować się na dużą ilość śniegu, oblodzone skalne stopnie i wędrówkę przy silnym wietrze i w temperaturze nawet -10 czy -20°C (chyba, że wchodzimy na wielotysięczniki, wtedy będzie jeszcze zimniej).

    Odpowiedź na pytanie, co zabrać zimą w góry, jest bardzo istotna dla powodzenia naszej wyprawy. Pamiętajmy, że jak znajdziemy się w odległości kilku godzin od schroniska i okaże się, że jesteśmy źle przygotowani, to będziemy skazani tylko na siebie. Góry zimą zdecydowanie mniej wybaczają.

    Zawsze przed wyjściem na szlak należy sprawdzić prognozę szczegółową prognozę pogody obejmującą rejony górskie i stopień zagrożenia lawinowego (dla Tatr możemy to zrobić na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego).

    jak ubrać się w góry zimą - czerwona kurtka i okulary w śniegu

    Jak się ubrać w góry zimą – ubieranie warstwowe: oddychająca bielizna, kurtka i spodnie

    Strój w góry zimą powinien być przemyślany i optymalnie dobrany, żebyśmy nie nosili ze sobą za dużo, ale jednocześnie, żebyśmy nie zmarzli. W związku z dużą różnorodnością intensywności wysiłku i produkowanego ciepła, niezbędne jest stosowanie warstw, którymi możemy dowolnie żonglować i ściągać ich nadmiar na podejściach, a dokładać kolejne elementy na postojach czy zejściach. Warstw w najbardziej wymagającym momencie powinno być sporo – nawet pięć na sam korpus, to wcale nie przesada.

    Bardzo istotna uwaga – nie zabierajmy ze sobą żadnej odzieży z bawełny, korzystajmy tylko z syntetyków lub z bielizny termoaktywnej z merino. Bawełna bardzo chłonie wilgoć i długo schnie, przez co w trakcie podchodzenia pod górę będziemy już czuli spory dyskomfort, a po zatrzymaniu się, pot momentalnie utraci temperaturę. Zimna koszulka/bluza będzie nas skutecznie i szybko wychładzać.

    Warstwy na tułów możemy dobierać wedle następującego schematu:

    1. Bielizna termoaktywna – nasza druga skóra – powinna wydajnie odprowadzać pot.
    2. Polar/bluza/sweter – warstwa termiczna, ma przede wszystkim zapewniać nam ciepło, przepuszczać powietrze i również nie może nasiąkać wodą.
    3. Softshell/wiatroszczelny polar – kolejna warstwa termiczna, ale taka, która  dobrze oddycha i którą swobodnie można nosić na zewnątrz, bez dodatkowej kurtki. Powinna zabezpieczyć nas przed umiarkowanym wiatrem i lekkim deszczem, wygodnie, jak ma kaptur. Często turyści rezygnują z tej warstwy na rzecz drugiego klasycznego polaru, nie mają wtedy jednak tak dużego pola manewru przy dopasowywaniu ubioru do warunków na trasie.
    4. Kurtka puchowa – w cienkiej wersji idealna na polskie wyższe góry, w takim wypadku może zastąpić drugą warstwę termiczną. Przy wspinaczce na kilkutysięczniki stosuje się ją jako osobną część garderoby, zwykle wtedy w dość grubych wariantach. Niezawodna na postojach, podczas pobytu na szczycie i zejścia w najwyższych partiach. To zapasowe ciepło. Powinna być kompaktowa, bo przez długi czas przeleży w plecaku.
    5. Kurtka membranowa – ochrona przed deszczem, mokrym śniegiem i najsilniejszym wiatrem. Zazwyczaj wyciąga się ją podczas ekstremalnej pogody i wizyty na szczycie, gdzie jest najzimniej. Średnio sprawdzi się podczas najbardziej intensywnych podejść, ponieważ nawet wysokie parametry membrany mają wpływ na oddychalność. Również nie może zajmować dużo miejsca po złożeniu.

    Ubiór zależy zarówno od rodzaju gór i występujących tam warunków pogodowych (Beskidy i Tatry to już dwa różne światy), ale też, jak wspominaliśmy na początku, od upodobań. Wielu turystów górskich będzie miało własny zestaw odzieży i swoje ulubione rozwiązania. Na szlaku dość często będziemy widywać osoby, które od podnóża góry, będą maszerowały w kurtce membranowej i będą tylko zmieniać warstwy pod nią. Niemniej przedstawiony przez nas model działa i skutecznie zapewnia komfort podczas wyprawy. Warto jednak próbować i szukać rozwiązania idealnego dla siebie.


    Czytaj także:


    trekking zimą warstwy odzieży przy jeziorze górskim

    Jakie spodnie zimą w góry?

    Nasze nogi nie potrzebują tak dużej ilości warstw jak korpus. Jak ubrać się w góry zimą? Zazwyczaj wystarczą getry termoaktywne lub termiczne i na to wiatroszczelne spodnie softshellowe. Można wybrać modele z membraną, ale istnieje ryzyko, że na podejściu będzie nam za ciepło. Spodnie trekkingowe męskie i damskie muszą być wygodne i nie mogą krępować ruchów. Ich ważną cechą też jest nienasiąkliwość i wytrzymałość na rozdarcia.

    Warstwa pierwsza – bielizna termoaktywna syntetyczna czy wełniana?

    Bielizna termoaktywna stanowi niesamowicie istotny element naszej garderoby i zapewnia podstawową ochronę przed wilgocią i chłodem. Jej zadaniem jest wydajny transport potu na zewnątrz, a także utrzymanie komfortu cieplnego zarówno w letnie, jak i zimowe dni. Możemy zdecydować się też na grubszą bieliznę termiczną, która jeszcze lepiej będzie magazynować powietrze i izolować od chłodu. Taka bielizna jest rozciągliwa i powinna szczelnie przylegać do skóry.

    wyprawa na lodowiec - jak ubrać się w góry zimą

    Standardowo bieliznę funkcjonalną wykonuje się z włókien syntetycznych, głównie z poliestru, na rynku znajdziemy jednak też bieliznę z wełny merynosów i różnego rodzaju mieszanki. Zasadniczo każda z tych opcji jest dobra. Jednak poliester ma tę przewagę, że minimalnie mniej nasiąka, a merino jest trochę przyjemniejsze w dotyku i nie przejmuje brzydkich zapachów, dzięki czemu taką bieliznę można nosić przez kilka dni pod rząd podczas intensywnej wyprawy i wciąż nie czuć dyskomfortu. Wełna merynosa zapewnia też lepsze trzymanie ciepła. Różnice nie są jednak kosmiczne, zwłaszcza, gdy w koszulkach i getrach syntetycznych wykorzystana jest powłoka antybakteryjna. Jack Wolfskin pokrywa włókna swoich koszulek oddychających aktywną substancją na bazie dwutlenku tytanu i chlorku srebra – ta technologia nazywa się S.Fresh.

    Górna warstwa to czasem lekki softshell, dlaczego?

    Podczas najbardziej intensywnego wysiłku, nawet zimą w górach, produkujemy bardzo dużo ciepła i intensywnie się pocimy. Potrzebujemy wtedy sposobu, by wydajnie to ciepło i wilgoć odprowadzić i nie przegrzać się. Dlatego właśnie przy podejściu będziemy mieli na sobie zwykle mniej warstw niż przy zejściu. W tym momencie wiele osób zrezygnuje z klasycznej kurtki przeciwdeszczowej z membraną na rzecz softshellu, ponieważ ten ma dużo lepszą wentylację.

    Membrana zbudowana jest na zasadzie małych porów, które jednocześnie są na tyle zwarte, że nie przepuszczają cząsteczek wody, ale na tyle szerokie, by wypuścić parę wodną. Membrana zawsze jednak będzie dodatkową barierą i nawet przy bardzo wysokich parametrach nie będzie oddychać tak, jak materiał bez membrany. Z tego powodu właśnie wielu turystów traktuje hardshell jako niezbędną warstwę zewnętrzną, którą ubiera się tylko, gdy warunki są naprawdę trudne.

    Softshell z kolei może stanowić element ubioru warstwowego i służyć za warstwę termiczną z kapturem, który dodatkowo ochroni przed wiatrem. Podczas górskich wypraw będzie on na tyle wygodny, że z jednej strony pozwoli nam lekko i wygodnie pokonywać kolejne przewyższenia, a z drugiej zapewni wystarczającą ochronę przed umiarkowanym wiatrem czy śniegiem. W razie czego zawsze można na niego ubrać jeszcze kurtkę membranową.

    trekking zuną w górach - jak się przygotować

    Warstwy zewnętrzne odzieży na zimę w góry

    Dwie ostatnie warstwy to te, które zapewniają uzupełnienie ochrony przed zimnem i intensywnymi warunkami atmosferycznymi. Niezależnie od tego, czy mówimy o puchówce czy kurtce przeciwdeszczowej, warto zwrócić uwagę na to, jak dużo miejsca zajmują. Powinno dać się je spakować wygodnie do plecaka, ponieważ to w plecaku będziemy je nosić przez większość czasu. Hardshell to absolutny must have podczas każdej wyprawy i lepiej bez niego nie ryzykować konfrontacji z silnym wiatrem, bardzo niską temperaturą i intensywnymi opadami deszczu czy mokrego śniegu.

    Odpowiednie buty do trekkingu to podstawa – nie zapomnijmy także o stuptutach i zapasowych skarpetach

    Zimą na szlaku nie spotkamy już turystów próbujących zdobyć Zawrat w adidaskach, co bardzo dobrze świadczy o osobach wybierających się w góry w tym okresie. Duża ilość śniegu wymaga od nas ubrania odpowiednich wysokich butów, które zdadzą egzamin w trakcie wielogodzinnej i trudnej wędrówki, ochronią nas przed śniegiem, mrozem i zapewnią przynajmniej umiarkowaną przyczepność. Buty trekkingowe damskie i męskie w góry koniecznie muszą być też nieprzemakalne, ponieważ śnieg lubi się topić i przesiąkać do wnętrza buta. Niezastąpione będą membrany, w przypadku Jack Wolfskin, z rodziny Texapore.

    Buty trekkingowe powinniśmy mierzyć po południu (gdy stopa jest lekko zmęczona i trochę powiększona). Ważne, by wybrać nieco więskzy rozmiar, w którym mamy dodatkowe miejsce na palce - przyda się w trakcie intensywnego wysiłku i drogi w dół. Należy jednak uważać, by buty, które zabieramy zimą w góry nie były za duże. Muszą dobrze stabilizować stopę i nie mogą zostawiać zbyt dużo pustej przestrzeni, która ostatecznie będzie wymagała ogrzania.

    Jeśli planujemy wyjście w najwyższe partie gór, z pewnością będziemy potrzebowali raków koszykowych, półautomatycznych lub automatycznych. Do każdych z nich musimy mieć buty z bardzo sztywną podeszwą, w innym wypadku raki mogą się uszkodzić, a nawet złamać. Dodatkowo raki automatyczne i półautomatyczne wymagają, by but miał specjalne mocowanie – warto się tym też zainteresować. Jeśli z jakiegoś powodu nie chcemy kupować butów ze sztywną podeszwą, możemy wybrać raczki z mocowaniem na łańcuszkach, ale nie będą one tak dobrze trzymać stopy na lodzie, jak pełne raki.

    górski szlak zimą jak się przygotować

    Damskie i męskie buty w góry, mimo podwyższanej cholewki, nie gwarantują, że śnieg nie wsypie się do środka, gdy wpadniemy w głębszą zaspę. By temu zapobiec, warto zaopatrzyć się w stuptuty nakładane na kostkę i chroniące cholewkę.

    Dobrą radą będzie także zabranie na szlak zapasowej pary skarpet termicznych. Zwłaszcza podczas długiego marszu, w razie zawilgocenia pierwszej pary, będziemy mieli szansę na wymianę, lub gdyby było naprawdę zimno, możemy ubrać jedne skarpety górskie na drugie i cieszyć się zwiększonym komfortem.

    Czego jeszcze potrzebujemy, by móc rozpocząć przygodę z trekkingiem zimą?

    Jest wiele rzeczy, które przydadzą się podczas zimowej wędrówki. Z pewnością trudno nam będzie bez plecaka turystycznego, który je wszystkie pomieści. Do chodzenia po górach zimą oczywiście będziemy potrzebować czapki i rękawic (tu dobrze mieć zapasowe grube rękawice, w razie zgubienia czy przemoczenia pierwszych i jedne cienkie, jako spodnie rękawiczki lub do bardziej precyzyjnych zadań). Niezbędna będzie ocieplana chusta kominowa, która ochroni naszą szyję, a także porządne okulary przeciwsłoneczne i krem z mocnym filtrem – śnieg bardzo odbija światło, a bezchmurny dzień na wysokości nie należy do rzadkości. Ponadto obowiązkowo powinniśmy zabrać ze sobą mapę, kompas, naładowany telefon, czołówkę z zapasowymi bateriami trzymanymi blisko ciała (by się nie wyładowały na mrozie), termos z ciepłą herbatą i wysokokaloryczny prowiant. Na trudniejsze trasy przydadzą się kije trekkingowe, raki i czekan. Przy narciarstwie wysokogórskim i kwalifikowanej turystyce wysokogórskiej poza wyznaczonymi szlakami koniecznie też trzeba posiadać ABC lawinowe (sonda, łopata i detektor).

    mężczyzna w kurtce puchowej w górach - jak się ubrać zimą

    TL; DR – Jak ubrać się zimą w góry?

    Przede wszystkim chodzenie po górach zimą wymaga zabrania ze sobą ciepłego i oddychającego stroju składającego się kilku warstw. Pamiętajmy o bieliźnie termoaktywnej, polarze lub swetrze i zapasowej warstwie termicznej. W najwyższych partiach podczas postojów i pobytu na samym szczycie przyda się nawet kurtka puchowa. Niezbędna zawsze będzie też kurtka przeciwdeszczowa – hardshell z membraną. Spodnie w góry zimą muszą być wygodne, nienasiąkliwe i koniecznie wiatroszczelne. Przede wszystkim powinniśmy czuć się komfortowo i móc dostosować nasz ubiór do zmieniającej się intensywności marszu i spadającej temperatury.

    Ostatecznie każdy zimowy turysta górski odkryje swój indywidualny sposób na radzenie sobie z górami. Ważne jest, by rozsądnie planować każdorazowe wyjście i przygotować się tak, by było bezpiecznie. W górach zimą jesteśmy zdani przede wszystkim na siebie, dlatego też, jeśli warunki zrobią się zbyt trudne, nie bójmy się zawrócić!

    Powiązane Wpisy

    Gravelove Alicante – rowerem po Hiszpanii

    Alicante, Hiszpania to mekka rowerzystów trenujących przed sezonem. Swoją sławę zawdzięcza różnorodności terenu, niewielkiej ilości dni deszczowych i kilometrom tras o niewielkim ruchu samochodowym. Do tego zapierające dech w piersiach widoki – lazurowe Morze Śródziemne, pagórkowate tereny i górzyste wąwozy. Znajdują się tu trasy dla rowerzystów różnej maści – szosa, MTB, enduro czy gravel. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Mały Szlak Beskidzki – gdzie się znajduje oraz jak przejść? Co warto wziąć ze sobą na szlak MSB?

    Nazywany czasem szlakiem północnym lub młodszym bratem Głównego Szlaku Beskidzkiego, prowadzi w miejsca, w które GSB nie dociera. Wędrując Małym Szlakiem Beskidzkim odwiedzimy rzadziej uczęszczane przez turystów pasma Beskidu Małego, Makowskiego oraz Wyspowego. Wyprawa na MSB jest świetną okazją do spróbowania swoich sił w wędrowaniu na dłuższym dystansie. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Lawiny w Tatrach – jak uniknąć wypadku lawinowego?

    Lawiny śnieżne są jednym z kluczowych zagrożeń występujących zimą lub wczesną wiosną w górach. Tegoroczny sezon, który jest szczególnie niebezpieczny, już nie raz udowodnił jak groźny może być ten biały żywioł. Wszystkie osoby poruszające się w rejonach zagrożonych lawinami - narciarze, wspinacze czy piesi turyści, powinni wiedzieć w jakich warunkach powstają lawiny i jak można się przed nimi chronić. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Powiązane produkty