Wejście na Rysy od strony polskiej – co musisz wiedzieć? Jaki sprzęt zabrać?

Komentarze (0)

Spis Treści

    Zdobycie najwyższego szczytu po polskiej stronie Tatr kusi. Zachęca do wejścia z różnych powodów – bo rozciągają się z niego piękne widoki, bo jest to sprawdzian dla naszej kondycji, bo musi tam być każdy miłośnik gór. Co ciekawe, na nowych mapach Rysy nie mają już dwa i pół kilometra (bez metra). Najwyższy szczyt Polski mierzy obecnie 2501 m n.p.m (po stronie słowackiej, po polskiej 2500). Jest to siedemnasty co do wysokości szczyt w Tatrach, a panorama, którą możemy podziwiać, będąc na Rysach jest niesamowita i obejmuje około 100 innych szczytów!

    |Czarny staw pod Rysami. Wszystkie zdjęcia wykorzystane w tym artykule zostały wykonane przez autorkę.

    Jaki szlak prowadzi na Rysy?

    • Palenica Białczańska (990 m n.p.m.) – Morskie Oko (1395 m n.p.m.) – Rysy (2503 m n.p.m.) – powrót tą samą trasą
    • Szlak czerwony
    • Suma podejść: 1933 m
    • Trasa: 24,9 km
    • Czas: 11 h 45 min

    szlak na rysy |Morskie Oko i widok na Mnicha.

    Plan trasy na Rysy, etap 1.: „Asfaltówką” do Morskiego Oka

    Wejście od strony polskiej na Rysy wiedzie przez Morskie Oko. Aby się tam dostać, musimy przejść dystans niecałych 9 km z Palenicy Białczańskiej, słynną asfaltówką, aż do schroniska nad Morskim Okiem. Parking w Palenicy to koszt 30 zł za dobę – warto być na nim wcześnie, gdyż czerwony szlak na Rysy jest jednym z najliczniej uczęszczanych szlaków w polskich Tatrach. Trasa do Morskiego Oka jest dość łatwa, wiedzie drogą asfaltową przez las i zajmuje około 2 godzin. To, że początek czerwonego szlaku znajduje się pomiędzy drzewami, wcale nie oznacza, że nie obfituje w piękne widoki. Wręcz przeciwnie – co jakiś czas możemy podziwiać cudowne krajobrazy, daleko oddalone szczyty i doliny. 

    Wiele osób decyduje się na pokonanie drogi na Rysy „na raty” i rozkłada je na dwa dni wybierając opcję z noclegiem w schronisku. Warto jednak pamiętać, że rezerwacji noclegu w Morskim Oku należy dokonać dużo wcześniej, ponieważ tak jak wcześniej wspomniałam, jest to dość oblegane miejsce. Taka opcja jest na pewno o wiele wygodniejsza i mniej męcząca – pierwszego dnia docieracie wtedy do schroniska, odpoczywacie, nocujecie, aby następnego ranka o świcie rozpocząć trekking na najwyższy szczyt Polski. Nie tylko w przypadku tego szczytu, ale innych również – im wcześniej wyruszycie na szlak, tym większa szansa na uniknięcie tłumów turystów.

    |Widok ze szlaku na Rysy - w dole Czarny Staw pod Rysami i Morskie Oko.

    Plan trasy na Rysy, etap 2.: Od Morskiego Oka do Czarnego Stawu

    Bez względu na to, którą opcję wybierzecie (z noclegiem w Morskim Oku, czy też bez) na Rysy warto wyjść jak najwcześniej. Dlaczego? Nie tylko ze względu na tłumy, ale również ze względu na pogodę. W górach, załamanie aury częściej występuje po południu. Im wcześniej znajdziecie się na szlaku, tym większa szansa na piękne widoki. Idąc na Rysy od Morskiego Oka na pewno będziecie mijać dwa popularne miejsca – Czarny Staw pod Rysami oraz Bulę pod Rysami. Tak właśnie prowadzi czerwony szlak. Słynne jezioro omijacie lewą stroną (zresztą podobnie jak kolejny wodny zbiornik jakim jest Czarny Staw), podążacie wzdłuż Czarnostawiańskiej Siklawy, by po około 2 godzinach dotrzeć do słynnego krzyża nad Czarnym Stawem. Żelazny krzyż znajduje się na wysokości 1586 m n.p.m. i został umieszczony w Tatrach w 1836 roku – początkowo znajdował się nad Morskim Okiem, a dopiero później przeniesiono go kilkaset metrów wyżej. To idealne miejsce na odpoczynek i regenerację z pięknymi widokami w tle – widokami na Mięgusze oraz Mnicha.

    |Wejście na Rysy warto rozpocząć wczesnym rankiem, często przed wschodem słońca.

    Plan trasy na Rysy, etap 3.: Atak szczytowy

    Będąc nad Czarnym Stawem pod Rysami możecie wybrać dwie drogi – na Rysy lub w kierunku Mięguszowieckiej przełęczy pod Chłopkiem. My oczywiście wybieramy drogę w lewo, by po około 3 godzinach zdobyć najwyższy szczyt Polski.

    Ten ostatni etap trasy to już poważne podejście, łańcuchy oraz przyspieszone bicie serca. Zaczyna być męcząco, ale nie jest to zbyt technicznie trudna trasa. Na Rysy kroczy się kamienną ścieżką, napotykając kamienne schody, rumowiska skalne, większe kamienie i miejsce nazywane Bulą pod Rysami. Będąc tam, możecie być pewni, że na szczyt już niedaleko – około 1 godzinę, 15 minut i nieco ponad 400 metrów przewyższenia.

    Odcinek pomiędzy Bulą a szczytem to bardzo ciekawy etap wędrówki. Znajduje się tu mnóstwo łańcuchów (ponad 360 metrów), skalnych bloków, płyt, rys – miejsc, które wymagają skupienia, uwagi, a czasami złapania głębszego oddechu i łyka wody. Zabezpieczenia żelastwem kończą się w zasadzie na grani, kilkanaście metrów przed dotarciem do celu. Ten ostatni odcinek należy do najtrudniejszych – macie tu do czynienia bowiem z dużą ekspozycją i wąskim trawersem. Ale to nic w nawiązaniu do tego, co czeka Was za chwilę – najwyższy szczyt Polski! Wyżej w naszym kraju nie da się już być – a przynajmniej nie da się być wyżej, stojąc na ziemi o własnych nogach. 

    wejście na Rysy |Droga do góry, kierunek szczyt!


    Czytaj także:


    Rysy zdobyte!

    Gratulacje! Zdobycie szczytu to nie lada wyzwanie, a widoki zapierają dech w piersiach. Z Rysów możecie podziwiać między innymi Koprowy Wierch, Gerlach, Mnicha, czy Krywań. A więc jedne z najpiękniejszych i najwyższych wierzchołków Tatr. Rysy nie są szerokim szczytem, a do tego są często odwiedzanym miejscem, dlatego warto uważać nawet będąc już na samej górze. Wypadki zdarzają się nie tylko na szlaku na Rysy, ale także na szczycie, gdzie powierzchnia nie jest równa, często bywa tam dużo ludzi, jest ślisko. Pamiętajcie o rozwadze!

    |Widok ze szczytu Rysów.

    Wędrówka do Chaty pod Rysami

    Odwiedziny słynnej Chaty pod Rysami z pewnością będą bardziej możliwe jeśli wyruszycie na Rysy bardzo wcześnie nad ranem lub wybierzecie opcję z noclegiem w Morskim Oku. Zejście do schroniska ze szczytu to dodatkowe 35 minut, a powrotne wejście na Rysy to kolejne 45 minut. Niby niewiele, ale warto o tym wiedzieć i uwzględnić ten dystans w planie wycieczki. Pamiętajcie, że taka opcja wchodzi tylko w grę w terminie od 16 czerwca do 31 października. Nie mniej jednak warto – schronisko posiada bowiem niesamowitą… toaletę! „Zawieszona” jest nad przepaścią, a jej przednia ściana konstrukcji zbudowana jest ze szkła. Dzięki temu, będąc w środku, możecie nie tylko załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, ale także cieszyć się pięknymi widokami. Chata pod Rysami to także miejsce, gdzie możecie uzyskać pieczątkę za zdobycie Rysów, jeśli waszym celem jest Korona Gór Polski. Ale nie tylko. Takie potwierdzenie możecie także uzyskać po polskiej stronie – w Morskim Oku, w schronisku Roztoka, czy też kasie biletowej TPN w Palenicy Białczańskiej.

    |Ponownie Czarny Staw pod Rysami, tym razem w słońcu.

    Plan trasy na Rysy, etap końcowy: Zejście do Morskiego Oka i powrót na parking

    Droga powrotna do Morskiego Oka ze szczytu zajmuje około 3 godziny i 10 minut – jeśli tylko nie napotkacie na kolejki na szlaku w miejscach z łańcuchami. Taka sytuacja może nieco opóźnić zejście. Pamiętajcie o tym. Ostatni etap wędrówki to trasa od Morskiego Oka do parkingu, która trwa niecałe 2 godziny. Łatwo policzyć, że cała trasa, bez wizyty w Chacie pod Rysami, zajmuje prawie 12 godzin i liczy 25 km! Nie jest to zatem krótka i łatwa wędrówka.

    |Nawet w początkowych etapach szlaku podejście bywa wymagające i kamnieniste.

    Wejście na Rysy – praktyczne rady

    Na Rysy najbezpieczniej jest wybrać się pomiędzy czerwcem a wrześniem, kiedy w wyższych partiach nie ma już/jeszcze zbyt dużej ilości śniegu. Warto zdawać sobie sprawę, że podejście od strony polskiej jest bardzo lawiniaste i przy zimowych warunkach bywa mocno niebezpieczne – zwłaszcza, jeśli nie posiada się wystarczających umiejętności i sprzętu.

    Wycieczka na Rysy to ponad 1900 metrów przewyższenia. Należy się zatem do takiej wyprawy przygotować fizycznie. Nie polecam tej trasy osobom, które na co dzień siedzą na kanapie. Przed taką wyprawą warto sprawdzić swoją kondycję chociażby, jeżdżąc na rowerze, biegając, czy wchodząc na 4 piętro bez zadyszki. Mierzmy swoje siły na zamiary, ale przygotowani! Stawiajmy sobie wysoko cele, ale róbmy to z głową.

    Co zabrać ze sobą, aby bezpiecznie wejść na Rysy?

    Pogoda na Rysach i w całych w wysokich Tatrach lubi zaskakiwać. Każdorazowo przed wyjściem na szlak należy sprawdzać komunikaty pogodowe na stronie TPN-u lub TOPR-u. Zabierzcie też ze sobą ciepłą bluzę i kurtkę przeciwdeszczową – nawet jeśli zdobywacie szczyt latem. Przyda się także czołówka oraz górskie obuwie za kostkę ze sztywniejszą podeszwą. Rysy to na pewno nie szczyt, który zdobywa się w klapkach. 

    Kolejna rzecz to ubezpieczenie. Ponieważ Rysy to szczyt, który w połowie leży po stronie Słowackiej, pamiętajcie o ubezpieczeniu na Słowackie Tatry – zwłaszcza jeśli planujecie wizytę w pobliskiej Chacie pod Rysami. Jeśli chodzi o koszty to wejście do TPN jest płatne, a cennik znajdziecie TUTAJ.

    Wejście na Rysy |Wschód słońca podczas wchodzenia na szczyt.

    Podsumowanie – czy warto wybrać się na Rysy?

    Każdemu kto kocha góry oczywiście polecam szlak na Rysy i wejście na najwyższą górę Polski. To niewątpliwie wyprawa, która może bić się śmiało o miano „górskiej przygody”. Wczesna pobudka, noc w schronisku, wejście po łańcuchach, obcowanie z naturą i piękne widoki sprawiają, że w ciągu kilkunastu godzin przeżywamy wiele emocji – zmęczenie, ekscytację, dumę i radość ze zdobycia szczytu. Pamiętajcie jednak, że Tatry to kapryśne góry i nie należą do łatwych. Pogoda na Rysach jest zmienna, lubi zaskakiwać, a szlaki często wymagają od nas dobrej kondycji. Przygotujcie się zatem do każdej wizyty w górach – zabierajcie ze sobą ciepłą odzież, czołówkę, plecak, jedzenie, wygodne buty i pozyskujcie wcześniej wszystkie niezbędne informacje – dotyczące pogody, trasy, parkingu, czy noclegów.

    Jeśli przed wejściem na Rysy przygotujecie się odpowiednio – z pewnością zdobycie najwyższej góry w Polsce będzie dla was przeżyciem, które pozytywnie zapamiętacie na całe życie.

    Powiązane Wpisy

    Gravelove Alicante – rowerem po Hiszpanii

    Alicante, Hiszpania to mekka rowerzystów trenujących przed sezonem. Swoją sławę zawdzięcza różnorodności terenu, niewielkiej ilości dni deszczowych i kilometrom tras o niewielkim ruchu samochodowym. Do tego zapierające dech w piersiach widoki – lazurowe Morze Śródziemne, pagórkowate tereny i górzyste wąwozy. Znajdują się tu trasy dla rowerzystów różnej maści – szosa, MTB, enduro czy gravel. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Mały Szlak Beskidzki – gdzie się znajduje oraz jak przejść? Co warto wziąć ze sobą na szlak MSB?

    Nazywany czasem szlakiem północnym lub młodszym bratem Głównego Szlaku Beskidzkiego, prowadzi w miejsca, w które GSB nie dociera. Wędrując Małym Szlakiem Beskidzkim odwiedzimy rzadziej uczęszczane przez turystów pasma Beskidu Małego, Makowskiego oraz Wyspowego. Wyprawa na MSB jest świetną okazją do spróbowania swoich sił w wędrowaniu na dłuższym dystansie. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Lawiny w Tatrach – jak uniknąć wypadku lawinowego?

    Lawiny śnieżne są jednym z kluczowych zagrożeń występujących zimą lub wczesną wiosną w górach. Tegoroczny sezon, który jest szczególnie niebezpieczny, już nie raz udowodnił jak groźny może być ten biały żywioł. Wszystkie osoby poruszające się w rejonach zagrożonych lawinami - narciarze, wspinacze czy piesi turyści, powinni wiedzieć w jakich warunkach powstają lawiny i jak można się przed nimi chronić. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Powiązane produkty