Spływ kajakowy rzeką Radunią – wodny szlak wśród natury

Spis Treści

    Tekst powstał w ramach akcji „Zostań Autorem Wilczego Bloga”, której Katarzyna Kanclerz – autorka artykułu – jest laureatką. #PODZIELSIĘSZLAKIEM



    Chciałabym przedstawić Wam nowy szlak, a dokładniej szlak, którym spływam przynajmniej trzy razy w roku. Na Raduni zawsze coś mnie zaskoczy, coś będzie zupełnie inaczej niż do tej pory. Co? A to nowa przeszkoda, inny poziom wody, zwalone drzewo lub jego brak… Zapraszam na wspólny spływ sercem Kaszubskiego Parku Krajobrazowego – kajakiem z Ostrzyc do Kiełpina. Trasa jest stosunkowo prosta, a pokonanie jej zajmuje 3-4 godziny.


    spływ radunią |Wszystkie zdjęcia wykorzystane w tym artykule pochodzą z prywatnego archiwum autorki.

    Spływ Radunią, etap pierwszy: Ostrzyce – Jezioro Trzebno

    Spływ zaczynamy w Ostrzycach przy ujściu rzeki Raduni z Jeziora Ostrzyckiego, gdzie wypożyczamy kajaki. Stąd nurt wody zabierze nas w podróż pełną wrażeń. Już po kilkunastu metrach od chwycenia wioseł natrafiamy na pierwszą atrakcję, widowiskową kaskadę, która daje przedsmak reszty przygody. W tym miejscu trzeba płynąć koniecznie środkiem, aby nurt nie wywrócił kajaku. Troszkę adrenaliny, jak na początek i trochę wody w kajaku, ale w upalny dzień to przecież miła ochłoda. Do tego dochodzi też satysfakcja, że nie trzeba było się przymusowo kąpać. Po tym lekkim prysznicu nurt rzeki staje się już raczej spokojny, z jednej strony mijamy łąki, po drugiej tataraki, w których mieszka ptasia ferajna – kaczki, łabędzie i inne fruwające zwierzaki.

    spływ kajakowy radunią


    Czytaj także:


    Spływ Radunią, etap drugi: Jezioro Trzebno – kamienny most kolejowy

    Rzeka nie stawia nam przeszkód, ale po jakimś czasie wypływamy na jezioro, na którego końcu suniemy pomiędzy tataraki i tu pojawia się zagadka – w którą stronę płynąć dalej? Na szczęście nie musimy się zbytnio martwić, bo na starcie spływu pani Ania, która prowadzi wypożyczalnię, zrobiła nam pełny instruktaż i wręczyła mapkę. Patrzymy na nią i już pamiętamy, że gdy wpłyniemy w tataraki powinniśmy trzymać się prawej strony. Przed nami będzie przeszkoda w postaci zapory/mostu betonowego i w tym miejscu będą wystawać z wody betonowe płyty. Pomału więc kierujemy się naprzód, wiemy też, że od teraz czeka już nas tylko spokojny nurt, który będzie nam towarzyszył aż do kresu naszej podróży. Nie zmienia to jednak faktu, że trasa jest różnorodna, czasem płynie się gładko, a miejscami musimy dosłownie lawirować kajakiem między połamanymi drzewami, zatopionymi konarami lub po prostu mielizną.

    splyw kajakiem kaszuby

    W międzyczasie przepływamy pod mostami o różnej strukturze, metalowymi, betonowymi, ale na szczególną uwagę zasługuje stary kamienny most kolejowy. W trakcie spływu możemy skorzystać z dwóch przystani, na których dostępne jest WC, są stoliki, przy których można zjeść, jest nawet miejsce, by zrobić grilla.

    splyw rzeką kaszuby

    Spływ Radunią, etap trzeci: końcowy odcinek do Kiełpina

    Na obu brzegach Raduni możemy napotkać krowy czy konie pasące się na pastwiskach, którym rzeka służy za wodopój. Osobiście od dzieciństwa panicznie boję się koni, dlatego też, gdy podczas zeszłorocznego spływu spotkałam konia, który chłodził się w wodzie kilka metrów od mojego kajaku, byłam cała w strachu, podejrzewam też, że moja mina musiała być bezcenna, a reakcja stanowiła niezłą rozrywkę dla jeźdźca siedzącego na grzbiecie.

    kajaki na kaszubach

    Na zakończenie tego szlaku kajakarskiego przepływamy przez rezerwat starych gołych drzew, gdzie czasem na gałęzi przysiądzie jastrząb lub inny drapieżny ptak. Na końcu trasy, po lewej stronie, gdy kończą się tataraki, trzeba mocniej wiosłować, aby przybić do brzegu. Swoją wodną przygodę kończymy na trawie, nad rzeką, gdzie czekamy na łonie natury, aż właściciele sprzętu odbiorą nas wraz z kajakami. Czas umila nam przekąska serwowana z food trucka na mecie. Jaka? Tego nie zdradzę, powiem tylko, że była pyszna, a resztę trzeba sprawdzić osobiście ;)

    Z czystym sercem polecam spływ Radunią zarówno rodzinom z dziećmi, amatorom, jak i doświadczonym kajakarzom.

    Ps. Na szlaku jest dużo łabędzich rodzin – trzeba brać poprawkę na to, że czasem któryś rodzic zasyczy ostrzegawczo i się nastroszy.

    spływ kajakowy radunią katarzyna kanclerz



    jack wolfskin strzałki

    jack wolfskin reklama telewizyjna strzałki


    Powiązane Wpisy

    Gdzie jechać nad morze jesienią? Czy jesienny Bałtyk może być atrakcyjny?

    Nadciągającą jesień czuje się w kościach – pojawia się chłodny, przeszywający wiatr, deszcz pada coraz częściej, a temperatura wymusza zakładanie długich rękawów. Mimo że tego typu dni zachęcają do zawinięcia się w koc z kubkiem ciepłej herbaty w dłoni, to jednak część osób uważa, że właśnie wtedy zaczyna się najlepszy czas na urlop, a w wyjeździe nad Bałtyk upatruje szczyt turystycznego spełnienia. Czemu ktoś miałby dobrowolnie chcieć wystawić się na surowy nadmorski klimat i spędzić jesień nad Bałtykiem? Tak się składa, że jest ku temu kilka powodów. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Spływ kajakiem z dzieckiem – co zabrać i gdzie pojechać, by zafundować dziecku kajakarską przygodę życia?

    Spośród wielu aktywności jakie można uprawiać z dziećmi na łonie natury, spływy kajakowe wydają się być idealnym sposobem na poznawanie przyrody. Rzeki, jeziora, urokliwe miejsca kąpieli, ryby i rośliny widziane pod powierzchnią wody, obozowe życie, wieczorne ogniska – wszystko to jest na wyciągnięcie ręki. Dzieci poszerzają świadomość ekologiczną, uczą się samodzielności, poznają nowych przyjaciół, a nabyte umiejętności i doświadczenia pomagają im w radzeniu sobie z codziennymi wyzwaniami. Kajak czy canoe pozwalają zabrać dużą ilość bagażu, dzięki czemu spływy są odpowiednie już dla najmłodszych berbeci. Jeśli chcesz zarazić dzieci kajakowaniem, zapraszam do zapoznania się z niniejszym wpisem. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Spływy pontonowe – jak się do nich przygotować? Rafting w praktyce

    Wzburzona woda, wystające skały, wodospady i górski krajobraz, a w środku tego wszystkiego ty na podskakującym pontonie starasz się omijać przeszkody – to jest właśnie istota raftingu. Jednak nie zawsze musi być tak wymagająco – są rzeki o spokojnym nurcie i szerokim korycie, na których organizuje się spływy dla całych rodzin. Którą opcję wybierzesz? Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Powiązane produkty