Termos obiadowy – jaki wybrać? Najlepsze termosy na jedzenie, które weźmiesz na wycieczki górskie

Komentarze (0)

Spis Treści

    Termosy obiadowe działają tak samo, jak termosy na kawę czy herbatę, są za to zwykle niższe i szersze, dzięki czemu lepiej nadają się do przenoszenia posiłków. Nie tak dawno temu powszechnie używano blaszanych trójniaków (teraz powiedzielibyśmy, że są to duże lunchboxy), z którymi nasi rodzice czy dziadkowie wychodzili do pracy – dzisiejsze termosy są dużo skuteczniejsze i pozwalają na bezproblemowe zachowanie temperatury obiadu do 7 h! Tak po prawdzie, czy nie przyjemnie byłoby zjeść gorący posiłek po wdrapaniu się na Zawrat?

    termos obiadowy długo trzymający ciepło

    Czy warto kupić termos obiadowy?

    Poza ekstremalnymi warunkami, kiedy potrzebujemy rozgrzania, ze względów zdrowotnych człowiek nie potrzebuje spożywać gorących posiłków, a sama temperatura dania nijak nie wpływa na funkcjonowanie organizmu. Jednak każdy i każda z nas zna uczucie błogości, które towarzyszy zjedzeniu ciepłego obiadu, zwłaszcza, gdy jesteśmy zmęczeni. Jeśli zatem planujemy cały dzień poza domem, niezależnie od tego czy będziemy na wymagającym szlaku, czy w podróży, czy w pracy, zdecydowanie warto mieć w zanadrzu dobry termos obiadowy.

    Wiele osób na kilkunastogodzinną wędrówkę pakuje do plecaka kuchenkę turystyczną, garnek, liofizaty i zapas wody do zalania posiłku. Następnie po wdrapaniu się na szczyt szuka ustronnego i osłoniętego od wiatru miejsca, w którym może się rozstawić i przygotować jedzenie – nie wszędzie zresztą używanie kuchenek jest dozwolone. Alternatywą może być po prostu wyciągnięcie dość lekkiego pojemnika z plecaka, odkręcenie go i cieszenie się już przygotowanym i niepochodzącym z proszku, domowym obiadem – brzmi kusząco?

    Termosy nie tylko utrzymują ciepło, ale również zimno, dlatego właśnie klasyczny termos na zupę może świetnie sprawdzić się jako pojemnik na lód podczas letniego wypadu na ognisko nad jezioro.

    Oczywiście termosy obiadowe mają tę wadę, że nie spakujemy w nie obiadu na kilka dni, a poza tym posiłek i tak trzeba przygotować np. dzień wcześniej i wstać z rana, by go podgrzać i zamknąć w termosie. Późniejszy komfort jedzenia jest jednak wart zachodu, nie mówiąc już o oszczędności czasu, często bardzo cennego w górach.

    termos obiadowy na wyprawę w góry

    Na co zwrócić uwagę kupując termos do obiadu?

    Podstawowym kryterium wyboru każdego pojemnika na żywność trzymającego ciepło jest jego objętość. Musimy wybrać model, który będzie dopasowany do naszych potrzeb. Przy czym nie ma co kupować zbyt dużego termosu obiadowego, ponieważ jeśli ten nie jest do końca wypełniony, krócej utrzymuje temperaturę. Przyjmuje się, że na jedną osobę wystarczy termos o pojemności 500 ml, jeśli mamy duży apetyt to 600-700 ml, litrowe są już przeznaczone dla pary. Z kolei termosy obiadowe dla dzieci będą miały pojemność w okolicach 300-400 ml, chyba że mają wewnątrz dodatkowe pojemniki na mus czy surówki, wtedy siłą rzeczy będą większe.

    Musimy mieć świadomość, że kiedyś powszechnie używano termosów ze szklanym wkładem, które świetnie trzymały ciepło, ale były ciężkie i po przewróceniu pękały od środka. Niekiedy w sklepach turystycznych wciąż znajdziemy tego typu modele, są to zazwyczaj wersje „classic” – jeśli potrzebujemy termosu, który będziemy nosić w plecaku, wystrzegajmy się szklanego wnętrza i koniecznie wybierzmy wkład ze stali nierdzewnej.

    Istotny jest rozmiar otworu termosu obiadowego – czy da się z niego bezpośrednio jeść, czy łatwo będzie się go czyścić. Za mały otwór może wymagać od nas posiadania dodatkowego naczynia do jedzenia, co będzie uciążliwe w trasie.


    Czytaj także:


    Warto kupować termosy renomowanych producentów, wtedy nie tylko mamy większe prawdopodobieństwo trwałości materiału, uszczelki czy właściwości termicznych zgodnych z opisem, ale też unikniemy kontaktu ze szkodliwymi związkami, takimi jak np. BPA. Teoretycznie wszystkie produkty wypuszczane na rynek europejski powinny spełniać wymogi bezpieczeństwa, ale te najtańsze mogą pochodzić z niepewnych źródeł.

    Niezależnie od tego, czy wybieramy termos do zupy, czy drugiego dania, upewnijmy się, czy łatwo i wygodnie da się go zakręcić i odkręcić, czasem bowiem będziemy z niego korzystać w deszczu lub w rękawiczkach. Istotny oczywiście jest też stabilny sposób zamocowania uszczelki.  Szczelność i tak będziemy mogli sprawdzić dopiero po zakupie, w domu.

    Przydatnym uzupełnieniem jest powłoka antypoślizgowa na zewnątrz termosu, która pomaga w utrzymaniu go w rękach nawet, gdy na dworze jest mokro czy zimno.

    Obecnie wiodące i najpowszechniej używane w Polsce marki turystycznych termosów obiadowych to Primus, Thermos i Esbit.

    posiłek w termosie obiadowym w górach

    Jak przygotować termos do wycieczki górskiej?

    Należy zadbać, by termos przed użyciem był czysty i sprawdzić czy resztki jedzenia nie pozostały w rantach czy na gwincie. Pojemnik na żywność powinien być też umyty przed pierwszym użyciem. Z rzeczy, o których trzeba pamiętać przed wycieczką górską, są jeszcze sztućce turystyczne, bez których będziemy mieli zagadkę po ściągnięciu pokrywki.

    Ciekawym patentem na przedłużenie czasu utrzymywania ciepła (lub zimna) w termosie obiadowym jest jego hartowanie. Jako, że sam pojemnik ma zazwyczaj temperaturę pokojową, np. po wlaniu zupy do termosu, musi on najpierw wchłonąć trochę energii, czyli nagrzać się od środka i dopiero wtedy zaczyna utrzymywać temperaturę. Nie jest to duża strata, ale ostatecznie skraca maksymalny czas zachowania ciepła. Żeby tego uniknąć, przed użyciem warto zalać na kilka minut termos wrzątkiem. W przypadku, gdy chcemy zachować zimno, można go otworzyć i włożyć do zamrażarki lub na chwilę napełnić lodowatą wodą.

    Jak można się domyślić, zimą nawet w najlepszym termosie długo utrzymującym ciepło, straty temperatury są większe i czas wydajności się skraca. Dobrze wtedy w plecaku owinąć termos dodatkowo w zapasową bluzę czy kurtkę – kiedyś ugotowany obiad przykrywało się talerzem i chowało pod kołdrę, by poczekał na odpowiedni moment, owijanie w ubrania działa dokładnie na tej samej zasadzie.

    termos obiadowy na zupę do pracy |Jedna z części stalowego, piętrowego lunchboxa.

    A na co dzień – termos obiadowy do pracy

    Oczywiście termos obiadowy nie musi nam służyć tylko podczas wyprawy na szlak z plecakiem. Doskonałym pomysłem, będzie zabieranie w nim posiłków do pracy. Plusów takiego rozwiązania jest wiele:

    • nie musimy korzystać z mikrofali, która teoretycznie nie jest szkodliwa (patrz tutaj), ale wiele osób woli być z nią ostrożna, poza tym w dużych biurach często trzeba wystać swoje w kolejce,
    • przy okazji nie tracimy czasu na podgrzewanie i od razu możemy przystąpić do jedzenia,
    • nie kuszą nas już posiłki dostarczane w pudełkach plastikowych, dzięki czemu jesteśmy eko i ograniczamy zużycie odpadów,
    • to po prostu wygodny i szczelny pojemnik, termos na zupę do pracy może przydać się również do przenoszenia sałatek czy przekąsek.

    Na rynku znajdziemy też termosy obiadowe dwukomorowe, które nadają się do przenoszenia jednocześnie dania na ciepło i surówki lub zupy. Zazwyczaj jednak będą to raczej dużej lunchboxy o cienkich ściankach (by oszczędzać miejsce), które nie będą miały tak dobrych właściwości termicznych jak typowy termos utrzymają ciepło 2-3 godziny. Na górski szlak raczej się więc nie nadadzą, ale do pracy będą jak znalazł i pozwolą na zachowanie większej różnorodności potraw.

    Termos obiadowy dwukomorowy |Prosta zupa warzywna, którą można zabrać w każdą trasę.

    Przepisy do termosu obiadowego? – kilka pomysłów

    Dzięki temu, że termos obiadowy długo trzyma ciepło i jest szczelny, możemy w nim przenieść każdy posiłek, który sobie wymyślimy. Jednak jeśli zapakujemy do środka schabowego, to jedzenie go będzie dość niewygodne, chyba, że wcześniej go pokroimy. Ze względu na owalny kształt termosów i ich nakrętek, najlepiej sprawdzają się potrawy jednogarnkowe (które swoją drogą szczelniej wypełniają naczynie i dłużej pozostają ciepłe), czyli wszelkiego rodzaju gulasze, kuskusy, kaszotta, lecza czy łazanki. Doskonałe będą też dania kuchni azjatyckiej, które z zasady przeznaczone są do jedzenia pałeczkami i nie wymagają krojenia.

    Większość z wymienionych posiłków robi się dość szybko, a jeśli nie mamy specjalnie pomysłu na coś nowego, wystarczy zagotować warzywa, które są pod ręką, odpowiednio je doprawić i mamy zupę. Przy mniejszej ilości wody, zrobimy z tych warzyw sos i po dodaniu kaszy czy makaronu będziemy mieli gotowe danie. Możliwości jest tu naprawdę wiele.

    termos obiadowy idealny na wyprawę w góry

    Termos obiadowy: konserwacja i czyszczenie

    Zwłaszcza typowo turystyczne termosy trudno jest uszkodzić podczas mycia, warto jednak wystrzegać się zmywarki ze względu na możliwe uszkodzenia uszczelki. Poza tym, termosy czyścimy zwykłym płynem do mycia naczyń, jak każdy inny pojemnik na żywność.

    Czasem jednak zdarzy się, że na bokach pozostanie osad po zupie czy gulaszu, który nie będzie chciał zejść przy użyciu zwykłej gąbki. Wtedy najlepiej jest skorzystać z kwasku cytrynowego (opakowanie wsypujemy do termosu, zalewamy wrzątkiem i zostawiamy3 godziny) bądź sody oczyszczonej (1,5 łyżeczki zalewamy wrzątkiem i też zostawiamy na 3 godziny), ewentualnie z coli (zalewamy i zostawiamy na noc).

    Powiązane Wpisy

    Gravelove Alicante – rowerem po Hiszpanii

    Alicante, Hiszpania to mekka rowerzystów trenujących przed sezonem. Swoją sławę zawdzięcza różnorodności terenu, niewielkiej ilości dni deszczowych i kilometrom tras o niewielkim ruchu samochodowym. Do tego zapierające dech w piersiach widoki – lazurowe Morze Śródziemne, pagórkowate tereny i górzyste wąwozy. Znajdują się tu trasy dla rowerzystów różnej maści – szosa, MTB, enduro czy gravel. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Mały Szlak Beskidzki – gdzie się znajduje oraz jak przejść? Co warto wziąć ze sobą na szlak MSB?

    Nazywany czasem szlakiem północnym lub młodszym bratem Głównego Szlaku Beskidzkiego, prowadzi w miejsca, w które GSB nie dociera. Wędrując Małym Szlakiem Beskidzkim odwiedzimy rzadziej uczęszczane przez turystów pasma Beskidu Małego, Makowskiego oraz Wyspowego. Wyprawa na MSB jest świetną okazją do spróbowania swoich sił w wędrowaniu na dłuższym dystansie. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    W sezon wiosna/lato 2022 wchodzimy z przytupem – nowa kolekcja już dostępna!

    Kiedy na horyzoncie pojawia się coraz więcej słońca, a dni są na tyle długie, że do domu nie wracamy już po ciemku, to znak, że nadchodzi wiosna! Wraz z wiosną witamy też nową kolekcję w Jack Wolfskin – zdecydowanie było na co czekać, bo w tym sezonie sporo się wydarzyło. Ciekawi nowości? Zapraszamy do przejrzenia najważniejszych z nich. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Powiązane produkty