TOPR – Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. To trzeba wiedzieć!

Komentarze (0)

Spis Treści

    Sto jedenaście lat temu powstało Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Na początku XX wieku, kiedy zaczynała rozkwitać turystyka górska, istnienie TOPR-u stało się konieczne. Dziś, w czasach gdy najwyższe polskie góry są tłumnie odwiedzane przez turystów, trudno sobie wyobrazić tatrzańskie szlaki bez ludzi w czerwonych polarach z charakterystycznym niebieskim krzyżem na ramieniu. Są tam po to, abyśmy mogli czuć się w Tatrach bezpiecznie.

    |Budynek TOPR w Zakopanem, fot. Andrzej Otrębski, CC BY-SA 4.0 via Wikimedia Commons.

    Czym jest Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (TOPR)?

    Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (TOPR) jest stowarzyszeniem działającym na podstawie własnego statutu. Najwyższą władzę sprawuje w nim zarząd (wybierany przez Walne Zebranie Członków), który powołuje naczelnika TOPR – odpowiedzialnego za organizację pracy ratowników i nadzór nad ich działaniami. Odbywają się one na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a finansowane są w znacznej części z budżetu państwa. TOPR finansowo i sprzętowo wspierają też sponsorzy i darczyńcy. Obecnie stowarzyszenie liczy 285 członków. Tylko 43 spośród nich to ratownicy zawodowi. Pozostali są ratownikami ochotnikami, kandydatami na ratowników (w trakcie szkolenia) lub członkami dożywotnimi (którzy np. ze względu na swój wiek nie są już w stanie brać czynnego udziału w akcjach ratunkowych).

    |Śmigłowiec TOPR nad Czarnym Stawem pod Rysami, fot. Rafał Kozubek, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons.

    Historia powstania TOPR

    Stowarzyszenie powstało w 1909 roku, a jednym z jego założycieli i zarazem pierwszym naczelnikiem został generał Mariusz Zaruski – taternik, żeglarz i prekursor narciarstwa wysokogórskiego. Potrzebę założenia organizacji zrzeszającej ratowników górskich Zaruski motywował coraz liczniejszymi w Tatrach na początku XX wieku śmiertelnymi wypadkami. Jednym z nich był wypadek słynnego kompozytora i dyrygenta, a zarazem wielkiego miłośnika Tatr i ich popularyzatora Mieczysława Karłowicza, który 8 lutego 1909 roku zginął przysypany lawiną w trakcie wycieczki narciarskiej na wschodnim zboczu Małego Kościelca.

    Do wybuchu II wojny światowej w stowarzyszeniu działało 50 ratowników-ochotników, którzy uczestniczyli w 300 akcjach ratunkowych (pełnili swoją służbę honorowo, ale usiłowali uzyskiwać od rodzin poszkodowanych zwrot kosztów akcji ratunkowych, co było dyskusyjne, aczkolwiek możliwe, ponieważ eksploratorami Tatr byli wówczas ludzie zamożni). Pierwszym, który zginął na służbie (w całej historii TOPR-u było 8 takich przypadków), był Klemens Bachleda, który 6 sierpnia 1910 roku spadł z Małego Jaworowego Szczytu w czasie próby ratowania innego taternika. Pierwszy zawodowy, czyli etatowy ratownik pojawił się w strukturze TOPR-u w 1938 roku – miał obowiązek dyżurować na Kasprowym Wierchu i pomagać kontuzjowanym narciarzom. W latach wojennych TOPR został przemianowany przez nazistów na Freiwillige Tatra Bergwacht (Ochotnicze Pogotowie Tatrzańskie), a jego ratownicy zmuszeni do służby niemieckiemu okupantowi. Po przegranej wojnie Niemcy podczas ucieczki z Polski rozkradli cały sprzęt toprowski, więc czas powojenny był dla ratowników bardzo trudny. Korzystali wówczas z ekwipunku wykonywanego chałupniczo, który był ciężki i toporny. Pierwszy powojenny, profesjonalny sprzęt ratowniczy (stalowe liny i akie do zwożenia rannych) stowarzyszenie zakupiło z datków darczyńców.

    W latach 50. zaczęła się w Polsce rozwijać masowa turystyka górska. W 1952 roku komunistyczne władze powołały do życia Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (GOPR), do którego cztery lata później TOPR został wcielony na siłę, mimo protestów jego członków. Dla tatrzańskiego stowarzyszenia oznaczało to degradację i zubożenie, bo środki finansowe były wówczas dystrybuowane po równo do wszystkich grup ratowników górskich, bez względu na specyfikę ich pracy i teren, w którym działali. TOPR oderwał się od GOPR-u dopiero w 1991 roku i wrócił do swoich autonomicznych korzeni. Dziś organizacje te są zupełnie oddzielne – osobno się finansują i szkolą, tzn. uprawnienia zdobyte w GOPR-ze nie są respektowane w TOPR-ze i vice versa.    

    Monitoring pogody TOPR

    Wybierając się w Tatry, trzeba pamiętać o tym, że w wysokich partiach gór pogoda może się zmieniać w bardzo gwałtowny sposób. Przed wyruszeniem na szlak warto więc sprawdzić prognozę pogody na stronie TOPR-u w zakładce System Monitoringu Pogody. Znajdziemy tam aktualny widok z sześciu kamer umiejscowionych w Morskim Oku, Dolinie Pięciu Stawów Polskich, na Kasprowym Wierchu, Hali Gąsienicowej, w Dolinie Chochołowskiej i Kościelisku (z widokiem na Czerwone Wierchy). Pomoże nam to zaplanować trasę wycieczki i przygotować odpowiednią odzież, zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy warunki pogodowe mogą być bardzo trudne.

    komunikat topr


    Czytaj także:


    Gdzie szukać komunikatów TOPR?

    Komunikatów TOPR należy szukać przede wszystkim na stronie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w zakładce Warunki w Tatrach. Prócz widoku z toprowskich kamer znajdziemy tam także aktualne komunikaty turystyczne Tatrzańskiego Parku Narodowego, informacje Horskiej Záchrannej Služby – słowackiego odpowiednika TOPR – na temat warunków panujących w Tatrach Słowackich, precyzyjne prognozy pogody dla obszarów górskich czy alerty burzowe lub ostrzeżenia lawinowe. Komunikaty TOPR podają też rozmaite media, zwłaszcza lokalne, takie jak „Tygodnik Podhalański”, Portal Tatrzański czy  Zakopiański Portal Internetowy z-ne.pl. Na stronie TOPR w zakładce Archiwum znajdziemy też całą kronikę toprowskich komunikatów.

    |Samochód terenowy TOPR, fot. Zalasem1, CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons.

    Jak zostać ratownikiem TOPR?

    TOPR to organizacja elitarna, której członkowie przodują wśród najlepiej wyszkolonych na świecie ratowników górskich. Ratownikiem TOPR może zostać każdy pełnoletni i aktywny górsko człowiek, ale pod hasłem „aktywny górsko” kryją się bardzo wyśrubowane wymagania. Nie wystarczy być turystą wędrującym po Tatrach. Kandydat na ratownika musi umieć się wspinać, bardzo dobrze jeździć na nartach i świetnie znać topografię Tatr. Powinien też znaleźć dwóch członków TOPR, którzy pozytywnie zaopiniują jego kandydaturę i podejmą się sprawować nad nim pieczę w okresie próbnym. Kandydat na ratownika musi złożyć podanie z dołączonym wykazem samodzielnie przebytych dróg wspinaczkowych i zdać egzamin wstępny, który składa się z etapu zimowego (sprawdza, jak sprawnie kandydat jeździ na nartach po trasach i poza nimi) oraz wiosennego (sprawdza zdolności wspinaczkowe kandydata i jego kondycję oraz znajomość topografii Tatr, a także statutu i historii TOPR-u). Po zdaniu egzaminu adept rozpoczyna dwuletni okres kandydacki, podczas którego uczestniczy w wielu specjalistycznych szkoleniach i zaczyna dyżurować. Rocznie ma obowiązek przepracować w TOPR-ze co najmniej 240 godzin, z czego połowę może spędzić na szkoleniach. Niezwykle istotne jest jednak to, aby jak najwięcej czasu poświęcił na udział w akcjach ratunkowych, bo tylko w ten sposób może zdobyć praktyczne umiejętności ratownika górskiego. Okres ten kończy się kolejnym egzaminem, podobnym do pierwszego, ale odbywającym się już na bardziej zaawansowanym poziomie. Jeśli kandydat zaliczy go pomyślnie, może złożyć uroczystą przysięgę przed naczelnikiem TOPR-u i w obecności innych członków stowarzyszenia oraz zaproszonych gości. Uroczystość ta odbywa się w rocznicę rejestracji TOPR-u, czyli 29 października, w Dniu Ratownika. Co roku przysięgę składa kilku lub kilkunastu nowych ratowników (głównie mężczyzn, wśród członków TOPR-u są dziś jedynie dwie kobiety).

    topr tatry

    Jak wesprzeć finansowo TOPR?

    TOPR jest organizacją bazującą na licznej grupie ochotników i stosunkowo niewielkiej grupie ratowników zawodowych. W 2020 roku średnie wynagrodzenie tych ostatnich wynosiło 4768 zł brutto (przy czym ratownik rozpoczynający pracę etatową otrzymywał 2600 zł netto). Jak na razie ratownicy górscy nie mogą też liczyć na wcześniejsze emerytury, ponieważ TOPR nie jest instytucją państwową, tylko prywatnym stowarzyszeniem. Ze środków otrzymywanych od MSWiA opłacani są etatowi pracownicy i utrzymywany jest śmigłowiec, który generuje ogromne koszty, ale jest podstawowym narzędziem ratowania ludzkiego życia w górach. TOPR otrzymuje też wsparcie finansowe od Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN oddaje mu 15% przychodów z biletów wstępu na teren parku, wychodząc ze słusznego założenia, że toprowcy ratują życie i zdrowie jego klientów). Za opiekę ratowników górskich płacą także właściciele stacji narciarskich, na terenie których dochodzi dość często do wypadków wymagających pomocy toprowców. Ratownicy-ochotnicy nie otrzymują wynagrodzenia. Jedyne, na co mogą liczyć, to specjalistyczne, kosztowne szkolenia i wysokiej klasy ekwipunek sportowy (buty, kurtki, kaski, uprzęż czy sprzęt skiturowy) uzyskiwany dzięki sponsorom. Zwykły obywatel może wesprzeć TOPR, przeznaczając w swoim rocznym rozliczeniu podatkowym 1% na działalność tej organizacji. Na stronie TOPR-u w zakładce Pomóż ratować można też zdecydować się na indywidualną pomoc finansową dla stowarzyszenia, wpłacając kwoty 10, 20, 50 zł lub większe, a także przekazując 1% podatku.

    topr |Zrzut ekranu z aplikacji Ratunek.

    TOPR a aplikacja ratunek

    Rocznie TOPR przeprowadza blisko tysiąc akcji ratunkowych, z czego jedna trzecia to działania w skrajnie trudnych warunkach. Polacy masowo szturmują Tatry, a także inne góry – było to widoczne zwłaszcza latem 2020 roku, kiedy z powodu pandemii wielu rodaków nie wyjechało na zagraniczne wakacje, postanawiając spędzić urlopy w kraju. Szczególnie modne kierunki to Bieszczady, Gorce, Karkonosze i właśnie Tatry. W ostatnich latach wiele osób zaraziło się pasją chodzenia po górach i pomysłem zdobywania Korony Gór Polski. W 2019 roku Tatrzański Park Narodowy odwiedziło niemal 3,8 miliona Polaków. Niestety są też smutne statystyki – rocznie w Tatrach ginie kilkanaście osób. W bieżącym roku liczba ta wzrosła nawet do dwudziestu. Zimą szczególnie śmiercionośne w Tatrach są lawiny – stanowią 18% wszystkich tatrzańskich śmierci. Według danych TOPR, w latach 1996–2013 lawiny w Tatrach porwały 168 osób. Niemal trzy czwarte z nich udało się uratować, głównie dzięki pomocy ratowników TOPR. Aby pomóc ofiarom wypadków górskich, TOPR wprowadził prostą w obsłudze, działającą na smartfonach aplikację o nazwie „Ratunek”, za pomocą której osoba poszkodowana ma szansę skontaktować się z ratownikami górskimi i przesłać im współrzędne geograficzne miejsca, w którym się znajduje. Aby skorzystać z aplikacji, trzeba mieć oczywiście sprawny telefon, znajdować się w zasięgu swojej macierzystej sieci, mieć uruchomionego GPS-a i aktywną aplikację. W wysokich partiach gór nie każdy będzie więc w stanie z niej skorzystać, ale z pewnością wielu uratuje ona życie. Wybierając się w góry, warto bowiem zawsze zadbać o prewencję – zrobić wszystko, żeby mieć jak największą gwarancję, że bezpiecznie wróci się do domu.

    topr 1% podatku

    Powiązane Wpisy

    Gravelove Alicante – rowerem po Hiszpanii

    Alicante, Hiszpania to mekka rowerzystów trenujących przed sezonem. Swoją sławę zawdzięcza różnorodności terenu, niewielkiej ilości dni deszczowych i kilometrom tras o niewielkim ruchu samochodowym. Do tego zapierające dech w piersiach widoki – lazurowe Morze Śródziemne, pagórkowate tereny i górzyste wąwozy. Znajdują się tu trasy dla rowerzystów różnej maści – szosa, MTB, enduro czy gravel. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Mały Szlak Beskidzki – gdzie się znajduje oraz jak przejść? Co warto wziąć ze sobą na szlak MSB?

    Nazywany czasem szlakiem północnym lub młodszym bratem Głównego Szlaku Beskidzkiego, prowadzi w miejsca, w które GSB nie dociera. Wędrując Małym Szlakiem Beskidzkim odwiedzimy rzadziej uczęszczane przez turystów pasma Beskidu Małego, Makowskiego oraz Wyspowego. Wyprawa na MSB jest świetną okazją do spróbowania swoich sił w wędrowaniu na dłuższym dystansie. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Lawiny w Tatrach – jak uniknąć wypadku lawinowego?

    Lawiny śnieżne są jednym z kluczowych zagrożeń występujących zimą lub wczesną wiosną w górach. Tegoroczny sezon, który jest szczególnie niebezpieczny, już nie raz udowodnił jak groźny może być ten biały żywioł. Wszystkie osoby poruszające się w rejonach zagrożonych lawinami - narciarze, wspinacze czy piesi turyści, powinni wiedzieć w jakich warunkach powstają lawiny i jak można się przed nimi chronić. Czytaj więcej

    Komentarze (0)

    Powiązane produkty