Krzysiek

Funkcja w stadzie: Kierownik E-commerce, DZIAŁ SEO

Styl jazdy: Trekking i codzienne kilometry do pracy

Jak zaczęła się
Twoja rowerowa przygoda?

Klasycznie, miałem chyba 10 lat, gdy dostałem kolarkę po Tacie. To była fantastyczna maszyna, biłem na niej rekordy prędkości. Potem przyszedł pierwszy trekking i zacząłem zwiedzać świat na rowerze. Zaczęło się od okolic Trójmiasta i Kaszub, a później przyszedł czas na całą Polskę, wzdłuż i wszerz. A gdy zacząłem szaleć po lasach – wsiadłem na górala.

Dlaczego akurat ten styl jazdy?

Do pracy mam ponad 20 kilometrów, startuję z poziomu morza, a potem wspinam się przez trójmiejskie lasy na wysokość ok. 200 m n.p.m. Wracając z pracy lubię czasem wydłużyć trasę i pokręcić się po lesie, popatrzeć na siedlisko żurawi na moich ulubionych bagnach (mamy takie w granicach Gdyni!) albo sprawdzić skrytki geocache. Rower daje mi swobodę ruchu, możliwość obserwacji przyrody. Nie bez znaczenia jest też dla mnie utrzymywanie kondycji i zdrowia. A bonusem jest skuteczne unikanie miejskich korków – mnie one nie dotyczą.

Ulubione miejsce wypraw rowerowych

Na pierwszym miejscu są lasy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego – od Gdańska po Wejherowo, tu bywam w zasadzie codziennie. Często też odwiedzam ptasi rezerwat Beka w ujściu Redy do Zatoki Puckiej, łącząc wycieczkę rowerową z obserwacją i fotografowaniem ptaków.

Następna w kolejności jest szeroko rozumiana okolica Trójmiasta: Kaszuby, Kociewie i Żuławy. I na koniec – „ściana wschodnia”, czyli pas ciągnący się wzdłuż wschodniej granicy Polski, rozpoczynając od Wysoczyzny Elbląskiej przez Natangię i Mazury Garbate, Suwalszczyznę i Pojezierze Augustowskie, Podlasie i Puszczę Białowieską, Polesie, Roztocze i Polesie aż po Pogórze Przemyskie i Bieszczady. To najwspanialsze tereny do uprawiania turystyki rowerowej. Na szlaku od Przemyśla do Gdańska byłem już wiele razy i na pewno tam wrócę.

Zestaw Krzyśka

Testowane produkty

Koszulka rowerowa TOURER HALFZIP PRINT T M jest bardzo wygodna i nieźle daje sobie radę z odprowadzaniem wilgoci. Mimo ostrej jazdy pod górkę, na końcu trasy była tylko lekko wilgotna. Atutem jest długi zamek, na podjeździe przydaje się dodatkowa wentylacja.

Kurtka TOURER SOFTSHELL JKT M mimo cienkiego materiału doskonale chroni od wiatru. Tu Stormlock naprawdę się sprawdza. Plecy są fajnie wykrojone, a silikonowa wstawka rzeczywiście trzyma dół kurtki w prawidłowej pozycji. Kurtka nie podjeżdża do góry. Nieco przeszkadzają mi jedynie elastyczne mankiety, wolałbym regulowany ściągacz. Kieszonka na plecach jest, jak na moje potrzeby trochę za mała, zmieści tylko klucze albo chusteczki higieniczne, ale to drobiazgi. Poza tym kurtka jest bez zarzutu, polecam.